Używany materac dla dziecka – czy warto? Zagrożenia i opinia fizjoterapeuty

Kompletowanie wyprawki to dla wielu rodziców spory wydatek, dlatego pokusa, aby przejąć materac po starszym rodzeństwie lub kupić go z drugiej ręki, jest zupełnie zrozumiała. Warto jednak pamiętać, że dziecko w pierwszych trzech latach życia śpi niemal dwa razy dłużej niż dorosły, a to oznacza, że podłoże do spania pracuje na rozwój malucha przez większą część doby.

Z naszego doświadczenia wynika, że zakup używanego materaca dla dziecka to pozorna oszczędność, która niesie ze sobą realne ryzyko dla rozwijającego się dziecka oraz ukryte zagrożenia.

Używany materac dla dziecka – czy warto?

Używany materac pozwala zaoszczędzić jedynie na pozór – niższa cena idzie w parze z wyczerpaną żywotnością, brakiem gwarancji i wkładem dopasowanym do ciała innego dziecka.

Materace z drugiej ręki kuszą ceną, która na pierwszy rzut oka wygląda bardzo atrakcyjnie na tle nowych modeli. Problem polega na tym, że kupując używane podłoże, nie wiemy, ile lat już przepracowało, w jakich warunkach było przechowywane ani jak intensywnie korzystało z niego poprzednie dziecko.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię – używany materac nie jest objęty gwarancją producenta. Nowy produkt kupujemy z wieloletnią ochroną gwarancyjną, a w przypadku wad fabrycznych możemy go bez problemu zareklamować. Materac z ogłoszenia takiej ochrony nie daje, a jego żywotność jest już w znacznej mierze wyczerpana.

Pamiętaj również, że materace dziecięce projektowane są z myślą o jednym użytkowniku. Pianka i wkład dostosowują się do ciała konkretnego dziecka, co sprawia, że drugi mały użytkownik otrzymuje podłoże, które nie pracuje już tak, jak zaplanował to producent.

Odkształcony materac a kręgosłup niemowlaka

Odkształcony, używany materac wymusza na niemowlaku cudzą, często nieprawidłową pozycję podczas snu i może zaburzać kształtowanie naturalnych krzywizn kręgosłupa.

Największym zagrożeniem związanym z używanym materacem są odkształcenia wewnętrzne, których często nie widać gołym okiem. Materac przez lata “uczy się” ciała pierwszego właściciela – jego wagi, ulubionej pozycji, miejsc największego nacisku. Kolejne dziecko trafia więc na podłoże, które zostało uformowane przez kogoś innego.

Ma to ogromne znaczenie z perspektywy fizjoterapeutycznej. Kręgosłup człowieka kształtuje swoje naturalne krzywizny, przypominające literę „S”, właśnie w pierwszych latach życia, a nieodpowiednie podparcie może zakłócić ten proces. Używany, odkształcony materac nie zapewnia równomiernego podparcia, przez co sprzyja utrwalaniu wad postawy u najmłodszych użytkowników.

Fizjomommy podkreśla: Z gabinetu wiem, jak trudno korygować nawyki posturalne, które utrwalały się miesiącami podczas snu – dlatego odkształconego materaca nie polecam żadnemu maluchowi, nawet po najstaranniejszej dezynfekcji.

Istotna jest także kwestia komfortu snu. Zbyt miękkie lub zapadnięte podłoże sprawia, że ciało niemowlaka zapada się w materacu. Z kolei podłoże zbyt twarde nie amortyzuje ciała i wywiera nadmierny nacisk na delikatne stawy. Najlepszym rozwiązaniem jest materac średnio–twardy, który podpiera kręgosłup, ale nie pozwala maluchowi się w nim zapadać i właśnie takiej równowagi używany, zdeformowany materac zagwarantować nie może.

Co kryje wnętrze używanego materaca? Ukryte zagrożenia

Nawet materac, który z zewnątrz wygląda czysto, przez lata użytkowania gromadzi w swoim wnętrzu zanieczyszczenia, których nie usunie żadne domowe pranie pokrowca. Kupując materac z drugiej ręki, narażamy pociechę na kontakt z:

  • roztoczami kurzu domowego, które żywią się martwym naskórkiem i są jedną z najczęstszych przyczyn alergii u dzieci,
  • bakteriami oraz grzybami rozwijającymi się w wilgotnym środowisku wkładu,
  • pozostałościami potu, naskórka i płynów ustrojowych poprzedniego użytkownika,
  • pluskwami, które potrafią przetrwać w materacu wiele miesięcy i są niezwykle trudne do zwalczenia,

Choć powszechnie uważa się, że wystarczy wyprać pokrowiec, aby materac nadawał się dla kolejnego dziecka, nie jest to prawdą. Większość zanieczyszczeń kryje się głęboko w piance, poza zasięgiem domowych metod czyszczenia.

Co kryje wnętrze używanego materaca

Jaki nowy materac dla dziecka wybrać?

Dla niemowlaka najlepszy będzie nowy, średnio–twardy materac z pianki wysokoelastycznej, dopasowane wymiarem do ramy łóżeczka i wyposażone w zdejmowany, nadający się do prania pokrowiec.

Najważniejsze kryteria wyboru materaca dla dziecka zebraliśmy w tabeli:

Kryterium Zalecenie
Twardość średnio–twarda – równomierne podparcie kręgosłupa, ciało się nie zapada
Materiał wkładu pianka wysokoelastyczna lub lateks – wysoka odporność na odkształcenia
Rozmiar ściśle dopasowany do ramy łóżeczka, najpopularniejszy to 120×60 cm
Wysokość od 12 do 15 centymetrów
Pokrowiec zdejmowany, do prania w wysokiej temperaturze
Certyfikaty potwierdzające bezpieczeństwo materiałów i brak substancji szkodliwych

Z naszego doświadczenia wiemy, że ogromne znaczenie ma także dobra wentylacja wkładu, która ogranicza rozwój bakterii i roztoczy. Dlatego w naszym sklepie Fizjomaterace zadbaliśmy o to, aby każdy materac dziecięcy był przebadany pod kątem przepływu powietrza na specjalistycznej dmuchawie.

Podsumowanie

Kompletując wyprawkę, w wielu miejscach można szukać rozsądnych oszczędności – ubranka, z których noworodek wyrasta w kilka tygodni, czy wózek z drugiej ręki to często bardzo dobre decyzje. Materac jest jednak tym elementem, na którym oszczędzać nie należy, ponieważ pracuje na prawidłowy rozwój dziecka przez wiele godzin każdej doby.

Polecamy inwestycję w nowe, przebadane i certyfikowane podłoże – na przykład materac do łóżeczka, który w Fizjomaterace możesz testować w domowych warunkach przez 100 dni. Spokojny sen maluszka i spokój rodzica są tego warte.

Karolina Wolnik-Piernicka

Karolina Wolnik-Piernicka

Magister fizjoterapii, certyfikowana terapeutka NDT-Bobath, absolwentka Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Od lat zajmuje się fizjoterapią dziecięcą, pomagając rodzicom świadomie wspierać rozwój ruchowy niemowląt i małych dzieci. Autorka wielu e-booków oraz twórczyni społeczności FizjoMommy. Prywatnie mama trójki dzieci.